Menu
strona główna
forum
adopcje
cele Stowarzyszenia
dołącz do nas
regulamin SPS
nasze akcje
bannery
opieka nad szczurem
porady weterynarza
interwencje
chcę pomóc
pobierz
Mysi Rycerz
kontakt

Ankieta

Zaloguj
Użytkownik:
Hasło:
Zapamiętaj 
Zapomniałem hasła

Ostatnie tematy
» [Szczecinek i okolice] przygarnę samiczkę!
» łączenie szczurów
» nowotwór:(
» [SZUKAM] WARSZAWA - LUBLIN/CHEŁM
» (Lublin, Chełm) Przygarne 2 szczurki
» Dziwne zachowanie ogonka
» [Warszawa] dwaj bracia agouti szukają dt i ds pilnie!
» [Warszawa] dwóch panów dumbo szuka ds
» Przygarne 2 szczurki :)
» [Poznań] Dwa samce do adopcji

Mysi Rycerz

Rozdział 1: Bardzo mała mysz


Pewnego razu była sobie mała biała mysz, urodzona w miocie małych myszek, w małym domku, w którym ludzie zupełnie się tego nie spodziewali. Ludzie ci zlitowali się w sklepie zoologicznym nad chorą, walczącą o życie myszką, którą inne myszy dręczyły i nie dopuszczały do jedzenia. Kupili ją więc, sądząc, że i tak umrze, ale przynajmniej w spokoju. Kupili jej też przyjaciółkę (nie wiedząc, że przyjaciółka była chłopcem), żeby nie musiała umierać w samotności. Nie mieli bowiem pojęcia, jak zajmować się chorą myszą.

Jednak kiedy wrócili do domu, mysz wyzdrowiała, a niedługo potem urodziła małe myszątka w małej klatce na kuchennym stole.

Z początku właściciele byli bardzo przejęci, ale wkrótce zdali sobie sprawę, że to za wiele myszy - i nie wiedzieli, co zrobić. I tak jak dzieje się w przypadku wielu innych myszy, zwrócili je do sklepu zoologicznego. ...klatka była zatłoczona... (Copyright 2002 Cutter Hays)

Oczywiście myszy nie wiedziały, co się dzieje. Żyły w swoim malutkim świecie, znając tylko mamę i tatę. Kiedy zabrano je do sklepu zoologicznego, zostały dołączone do dużego, niechlujnego stada i były bardzo nieszczęśliwe.

Klatka była zatłoczona i ciągle śmierdziała. Nie dostawały dobrego jedzenia i nigdy nie były trzymane na rękach (dzieci zostały przytulone tylko trzy razy, ale każde z nich zapamiętało to jako najpiękniejsze wspomnienie w ich życiu - oprócz bycia wylizywanym przez mamę). Poza tym większość myszy traktowała je bardzo źle. Tata został pobity, a maluchy ścigano, gryziono i dręczono. Mama znowu zachorowała i niedlugo potem została wyjęta z klatki, aby nigdy nie wrócić. Każdego dnia w klatce było coraz mniej myszy.

Zanim jednak odrzucisz tę opowieść, jako jeszcze jedną z tych smutnych, przygnębiających historii o myszkach, przeczytaj jeszcze trochę i nie trać wiary. Każdy wielki bohater przeżywał ciężkie chwile (w innym wypadku jak mógłby zostać wielkim bohaterem?)

Małe myszki, nie znające świata, były przestraszone i głodne. Po niedługim czasie zniknął tata, kiedy usłyszeli wielkich ludzi mówiących "jedną dużą mysz proszę", i również nigdy nie powrócił. Były malutkie i zdane tylko na siebie. ...czytać przez ramię właścicielowi sklepu... (Copyright 2002 Cutter Hays)

Większość myszy bawiła się z innymi myszami i biegała na kołowrotku (kiedy wstawiono im do klatki kołowrotek). Ale jeden mały mysz uwielbiał przysiadać na wydrążonej kłodzie, którą służyła im jako kryjówka, i czytać przez ramię właścicielowi sklepu, kiedy ten robił sobie przerwę. Czytał o Średniowieczu i o Rycerzach Okrągłego Stołu. Mysz ubóstwiał te opowieści. Każdego dnia czekał na moment, kiedy wielki człowiek usiądzie i zacznie czytać swoją książkę. Wtedy mysz siadał obok i czytał razem z nim. Przeczytał jednak tylko kilka książek, gdyż wkrótce sprzedano go razem z kilkunastoma towarzyszami z klatki i zabrano ze sklepu.

W ciemnym pudle mały mysz i trzynaście innych obijały się o siebie. Kilka spośród trzynastu było jego rodziną - braćmi i siostrami. Byli przestraszeni.

- Nie bójcie się - powiedział im mały mysz. - Idziemy tam, dokąd poszli mama i tata, i oni tam będą, żeby znowu bawić się z nami, wylizywać nas i ogrzewać.

Ale inni milczeli wystraszeni. Mały mysz musiał przyznać, że też się trochę boi. Ale nie mógł niczego zrobić. Był tylko myszą. Tak właśnie wszyscy mówili. Cały czas. Wielcy ludzie zawsze mówili: "To tylko myszy". Nic nie warte. Trzy pięćdziesiąt, cokolwiek to miało znaczyć. Zabrano je więc w pudełku. Przerażone i ciche.

Nie miały pojęcia, że czeka je straszny los.



Rozdział 2: Smok



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


designed by gryzaj